Mack
Nasi alfowie już na nas czekali. Uśmiechnęłam się, widząc, że zadbali nawet o to, by dla każdego z nas była kawa. Kiedy tylko zauważyli znaki na naszych szyjach, pogratulowali nam sfinalizowania więzi partnerów.
– Może ci się nie spodobać, że o to pytam, ale co wy, do cholery, tu robicie, skoro dopiero co naznaczyliście swoją partnerkę? – spytał Dominic, spoglądając na naszą trójkę.
– To moja






