Ava roześmiała się. Siedziała naprzeciwko swojego wyimaginowanego Zeke'a, z którym tak wspaniale się rozmawiało. Nie czuła się tak swobodnie od czasu przybycia do Akademii Phoenix, a jego suche poczucie humoru rozbawiło ją do łez przez...
Właściwie, nie miała pojęcia. Słońce wciąż było wysoko na niebie, a poza tym wiedziała, że to wszystko i tak jest wyobrażone, więc nie mogła na tym polegać, by o






