Było już prawie ciemno, kiedy Ava zakradła się tylnymi drzwiami do rodzinnego domu. I tak nie miałoby to znaczenia. Cała okolica była opustoszała. I nie chodziło tylko o to, że wyczuwała brak innych aur.
Coś się zmieniło w jej postrzeganiu otaczających ją rzeczy. To było tak, jakby cokolwiek w niej siedziało, wybuchło i teraz wyciągało się ku czemuś innemu.
Powiedziała Zeke'owi, że coś się dzieje,






