"Nie musi tak być, Alfo Caleb" – powiedział starzec.
Zeke trzymał jedną rękę na plecach Avy, a drugą zaciskał w pięść u boku.
Pokaż im, żeby nie zadzierali z twoją partnerką.
Nie są godni oddychać tym samym powietrzem co ona.
Zabij ich.
Zabij ich.
Głosy były głośniejsze, prawie zagłuszały warkoty Cienia w jego głowie. Ta tląca się magia napierała na jego skórę, drapiąc go, żeby uciekła. Uciekła i






