Ava powstrzymała łzy i poruszyła stopami, żeby ojciec ją postawił. Ogromne dłonie Alfy natychmiast powędrowały na boki jej twarzy, gdy na nią patrzył.
– Kto cię skrzywdził? – zapytał.
Widziała gniew w jego oczach, gdy ocierał jej łzy, i wiedziała, że jeśli powie mu wszystko, rozpęta się piekło.
– Nikt. Po prostu bardzo się cieszę, że cię widzę – skłamała.
Alfa Roland spojrzał za nią i warknął. Dop






