Zeke z uczuciem narastającego lęku w żołądku podążył za strażnikiem do gabinetu dziekana. Za chwilę miało się rozpocząć szkolenie, więc był pewien, że to ma związek z tym, co Rada znowu wymyśliła. Kogo zabiją dzisiaj?
Cała akademia była w ponurym nastroju. Choć niewielu w ogóle zauważało Omegi, fakt, że Rada mogła po prostu zabić jednego z nich, jakby nic nie znaczyli, napawał wszystkich strachem






