Ava nie wiedziała, co myśleć.
Jej niepokój sięgnął zenitu, gdy czekała, aż zrobią to, po co ją tam sprowadzili, ale członkowie Rady po prostu pili i rozmawiali o ludziach i rzeczach, o których nie miała pojęcia.
Jak normalni ludzie. To było tak, jakby w tym domu nie byli psychopatami, którzy klaskali, gdy stała w kałużach krwi.
To była gra psychologiczna, była tego pewna.
Żeby opuściła gardę,






