Ava przestała medytować, otworzyła oczy i spojrzała na Zeke'a. Był niespokojny, prawdopodobnie tak jak ona. Może też to czuł. Ich czas się kończył.
– Dlaczego nienawidzisz Jareda?
Zeke przeniósł na nią wzrok i zmarszczył brwi.
– Jesteśmy tu, żeby spróbować porozmawiać z twoją wilczycą, a nie martwić się tym bękartem.
– Myślę, że moja wilczyca da o sobie znać, kiedy będzie chciała – powiedziała, wy






