Skinął głową w uznaniu i wziął łyk. Było smaczne.
– Z czego to jest zrobione? – zapytał z ciekawością.
– Z ziół. Nie mam wszystkich składników w domu. Proszę się tym zadowolić, panie Pattinson.
– Naprawdę? Jest pyszna.
Popijając herbatę, obserwował dyskretnie wyraz jej twarzy.
Rozmawiając z nim, nie wydawała się być nienormalna.
Może nie rozpoznała jego asystenta.
Nawet po śniadaniu nie wspomniała






