Rob stał oszołomiony.
Sam nigdy nie odezwała się do niego tak sztywnym tonem. Przez chwilę nie wiedział, jak zareagować.
– Sam, nie chodzi mi o taki ból, o jakim myślisz. To ból emocjonalny. – Nie miał wyboru, musiał to powiedzieć wprost.
Sam milczała.
Rob kontynuował: – Sam, myślisz, że problem jest zbyt prosty. Miłość to bardzo skomplikowana sprawa. Może teraz traktuje cię bardzo dobrze, ale czy






