To wciąż była ona. Jej twarz i nawet ton głosu nie uległy zmianie. Jednak w jakiś sposób czuł, że coś jest inaczej. Nagle zadzwonił jego telefon, więc Daniel otrząsnął się z zamyślenia i spojrzał na komórkę. Widząc wyczekiwane imię na ekranie, szybko wstał, odebrał i powiedział: "Cześć, Sam."
"Szefie."
Po krótkim przywitaniu zapadła cisza. Sam trzymała telefon, nie wiedząc, co powiedzieć. Wcześnie






