Jednakże, wraz z upływem miesięcy ciąży, dziekan obawiał się, że coś może się wydarzyć, dlatego specjalnie przeniósł ją do działu o mniejszym obciążeniu pracą, do działu opieki zdrowotnej. Pierwotnie nie musiała pełnić dyżurów nocnych. Jednak przechodząc po południu obok drzwi swojego pierwotnego działu, usłyszała, że dziecko jej koleżanki zostało pilnie przyjęte do szpitala z zapaleniem płuc. Jej






