Nie patrząc na Janice, Christopher odwrócił się i ruszył prosto na parking.
Widząc, że Janice za nim nie idzie, zmarszczył brwi. "Nie wychodzisz?"
Dopiero wtedy Janice go dogoniła. Wpatrywała się jednak w chłodne i sztywne plecy Christophera, czując z jakiegoś powodu niepokój.
Czy on coś usłyszał?
Myśląc o tym, powiedziała: "Nie słuchaj bzdur Jamesa. Po prostu nie mogłam stać z boku i patrzeć, jak






