Po chwili wahania skinęła głową.
On zachichotał.
- Nie martw się, nie będziemy.
- A jeśli…
Już wcześniej widziała ich kłótnie.
Gdyby nie ona, Rob by go uderzył.
Nie wiedziała, jak rozwiązywać ich konflikty.
- Jeśli spróbuje mnie uderzyć, to mu pozwolę.
Czuła się winna.
Nie pozwoliłaby Robowi go uderzyć.
Wkrótce przyszedł Rob.
Wyglądał na wściekłego. - Rob, nie gniewaj się na niego. Dobrze się z ni






