Powoli otworzyła małe, żelazne pudełko i wyjęła jadeitowy wisiorek.
Światło było słabe, więc nie mogła dobrze przyjrzeć się wisiorkowi.
Ale jego kontur miała już wyryty głęboko w sercu.
To była jedyna pamiątka, jaka pozostała jej po rodzicach.
Przez tyle lat zawsze był przy niej i niezliczoną ilość razy go głaskała.
Za każdym razem, gdy czuła się sfrustrowana lub przygnębiona, wyjmowała go i gładz






