Gdyby nie telefon starego pana Allsona, Rob nie odważyłby się wejść do tej lodowej groty.
Rob zauważył, że Christopher nic nie powiedział, więc zebrał się na odwagę, by mu przypomnieć: "Panie Bateman?"
Christopher spojrzał wtedy na Roba lodowatym wzrokiem.
"Powiedz wszystkim, którzy mnie szukają, że mnie tu nie ma."
"Tak jest."
Po południu Janice stała przed wejściem do Urzędu Stanu Cywilnego






