- Sam, możesz mi coś ugotować? Tęsknię za twoim jedzeniem.
Spojrzał na nią wyczekująco.
Sam uśmiechnęła się. - Zaraz pójdę do kuchni.
Odwróciła się i odeszła. Nawet jej postać wydawała się bardziej pogodna.
Wyglądało na to, że naprawdę odpuściła.
Patrząc za nią, Rob stłumił radosny chichot.
Właśnie wtedy nagle zadzwonił jego telefon. Sprawdził - to Daniel. Spojrzał na Sam w kuchni i wyszedł na bal






