Harry uśmiechnął się i powiedział: – Jeśli chodzi o drani, to chyba mi nie ustępujesz.
Oczy Daniela zwęziły się, a jego wyraz twarzy posmutniał.
Jednak Harry uśmiechnął się i powoli wstał, spoglądając na niego z góry.
– Nie chcę mówić tego tak otwarcie. Ale Dan, a nie, powinienem mówić panie Pattinson – Harry złowieszczo uniósł brwi. – Skoro nie potrafisz docenić tego, co dobre, to spotkamy się na






