Krzysztof zdawał się ją przejrzeć na wylot. Spojrzał na jej kolegów przy drzwiach i pomyślał: "Wkrótce przedstawię się im jako jej mąż, sprawię, że Janina mnie tak przedstawi."
Potem powiedział: "Chodź. Odwiozę cię do domu."
Mówiąc to, otworzył drzwi pasażera.
Janina rzuciła okiem na swoich kolegów, którzy spoglądali na nią ze studia telewizyjnego, i niechętnie usiadła.
Odetchnęła z ulgą dopiero w






