Daniel kontynuował: "Wiem, że nie potrzebujesz tych pieniędzy, ale nie lubię być u ciebie dłużny. Chcę ci podziękować za opiekę nad Sam, więc mam nadzieję, że nie odmówisz."
Podał czek.
Kelly, z chłodnym spojrzeniem w oczach, wzięła go.
"Okay, biorę."
"I mam nadzieję, że więcej się z nią nie zobaczysz," dodał.
"Rozumiem," odparła Kelly obojętnie.
Osiągnął swój cel.
Więc odwrócił się, żeby odejść.






