Stanął twarzą do wiatru i spojrzał w dal.
– Jak wiesz, urodziłem się jako nieślubne dziecko rodziny Taylorów. Trzy lata temu moja matka i ja zostaliśmy wygnani przez panią Taylor. Wtedy nie miałem nic i żadnej przyszłości. Nie miałem odwagi ci tego powiedzieć, więc postanowiłem odejść bez słowa pożegnania.
Jego głos był cichy i pełen rezygnacji.
Ale Janice nie czuła nic.
Powiedziała po prostu:
– R






