Kiedy ich rozmowa dobiegła końca, Kingsley po krótkiej chwili wszedł do pokoju.
– Panie Craig, panie Yates – przywitał się.
Elaine odwróciła się do niego. – Pan Craig i pan Yates być może zostaną dziś na noc.
Kingsley skinął głową. – Wszystko już przygotowałem. Zawsze jesteście tu mile widziani.
Zachary zaśmiał się. – Kingsley, dawno nie graliśmy w szachy. Masz ochotę na partyjkę?
Na ustach Kingsl






