Ella nie mogła uwierzyć własnym oczom. Osoba, którą tak usilnie chroniła, ta, za którą tak zajadle walczyła, okazała się niewdzięcznym potworem bez serca.
Pomyślała, że nawet pies okazałby się bardziej lojalny.
Wściekła Ella zerwała się z łóżka i z całej siły spoliczkowała Biancę.
– Ty mała szmato – warknęła Ella.
– Oto jesteś, kobieta upokorzona na własnym weselu, odrzucona przez ród Scottów, a m






