"Mamo... Mamo..."
Bianca zobaczyła Tracy siedzącą na krawędzi łóżka, jej palce zaciskały się wokół szyi Bianki niczym złośliwy duch. Strach i panika ogarnęły serce Bianki. Bała się, że Tracy może ją tam udusić.
W desperackiej próbie starała się obudzić w Tracy matczyną miłość.
"Proszę... nie duś mnie..."
Jej głos był słaby i kruchy, ledwo słyszalny w pokoju.
Ale Tracy nie przestała. Zamiast tego j






