Elaine odparła: "Jaki jest sens wściekać się teraz? Gdybyś miał krztę sumienia, nie robiłbyś tak podłych rzeczy od samego początku."
"Ty..." Twarz Roberta posępniała. W końcu powstrzymał gniew, myśląc: "Ta moja córka stała się teraz o wiele twardsza, zwłaszcza wobec rodziny. Poza tym, tracenie nerwów na komisariacie nic nie da. Tylko nas ośmieszy."
"Ta niewdzięczna córka już mnie upokorzyła public






