Janet nigdy by nie przypuszczała, że Bianca odważy się jej odłożyć słuchawkę, a tym bardziej odezwać się do niej z taką pogardą, jakby była jedynie nieuznawaną kochanką ojca Bianki.
Janet była tak zszokowana, że nie mogła powstrzymać się od śmiechu, choć wyczuwało się w nim nutę goryczy. Poświęciła wszystko dla przyszłości Bianki, nawet zastąpiła Elainę w kołysce, mając nadzieję zapewnić jej życie






