Karl otworzył drzwi, trzymając kartę z zadaniem, i omal nie wyskoczył ze skóry, widząc Biancę stojącą tuż przed nim.
Z wyraźnym zakłopotaniem na twarzy zapytał: "Bianca? Co robisz pod moimi drzwiami?"
Bianca uśmiechnęła się lekko i powiedziała: "Karl, przyszłam cię zobaczyć. Potrzebuję małej przysługi."
"Jakiej przysługi?" Karl poczuł się nieswojo.
Bianca uśmiechała się dalej, a jej głos był słodk






