Dla ludzi takich jak one, żyjących w luksusie i rozpieszczonych, sztuka haftu była całkowicie obcym terytorium. Nigdy nie trzymały igły w domu. Jeśli coś się zepsuło, po prostu to wyrzucały, więc igły były im zbędne.
Igły kaleczyły ich palce, a widok krwi był przerażający.
Z roztargnienia igła w prawej dłoni Emily po raz kolejny ukłuła ją w lewy palec wskazujący.
Gdy rozprzestrzenił się przeszy






