– Jakie przeprosiny? – May Conner zachowywała się, jakby nie miała pojęcia, o co chodzi.
– Uderzyłaś ją – powiedział chłodno Stanley Batton.
– Nie zmyślaj. Nawet jej nie dotknęłam! – odparowała natychmiast May, podświadomie cofając się o kilka kroków.
Emily Quest pospiesznie przedarła się przez tłum i pociągnęła May za rękę.
– Mamo… Chodźmy – powiedziała Emily.
– Myślicie, że możecie po prost






