W końcu przebrała się w jasnoniebieską szyfonową sukienkę w kwiaty i parę lotosowo-różowych botków. Narzuciła jeszcze lotosowo-różowy wełniany płaszcz, dopełniając stylizację. Jej i tak łagodny temperament, w połączeniu z delikatnymi i stonowanymi kolorami, sprawiał, że wydawała się jeszcze bardziej subtelna i krucha.
Po sprawdzeniu swojego wyglądu w lustrze na całą długość, Xyla chwyciła telefon






