– Dziękuję, ciociu. Dziękuję, siostro – odparła Xyla Quest równie uprzejmie, z naturalnym uśmiechem na twarzy.
W sytuacjach towarzyskich, takich jak ta, trzeba było wyglądać radośnie, nawet jeśli wewnątrz Xyla była zirytowana.
– Siostro i szwagrze, wasze miejsca są tam. Może was tam zaprowadzę? – zapytała Emily Quest, wskazując na stół na środku salonu.
Obecnie przy stole były dwa wolne miejsca






