Gary Lakes uśmiechnął się. "Dobrze, grzeczna dziewczynka. Idź na górę."
Sophie Kenwick uśmiechnęła się i pomachała mu, po czym lekkim krokiem ruszyła do budynku.
"Sophie, zaczekaj chwilę," zawołał za nią.
Zatrzymała się w miejscu i odwróciła, wciąż uśmiechając się, a jej oczy lśniły jasno.
Wydawało się, że mogłyby rozświetlić całe niebo podczas zimy.
"Podoba ci się Josh, prawda? Mam dwa bilety na






