Głowy Xyli Quest i Stanleya Battona były całkowicie pokryte bielą, zanim dotarli do domu.
Otrzepali z siebie śnieg, zanim weszli do środka.
Wewnątrz grzejnik pracował na pełnych obrotach, sprawiając, że czuli się jak w zupełnie innym świecie niż na zewnątrz.
Xyla od razu poczuła przypływ energii po wejściu do ciepłego domu.
Zdejmując płaszcz Stanleya, zerknęła na niego. – Na pewno ci nie zimno?
Xy






