Ciemne chmury znaczyły niebo, zarówno nad Atlantydą, jak i bezimienną wyspą, na której żył Jaksza.
Mniej więcej pięć minut później Stanley Batton nagle poczuł podmuch wiatru w domu, po którym natychmiast rozniósł się gęsty zapach drzewa sandałowego.
Te dziwne zdarzenia sprawiły, że Stanley podświadomie rozejrzał się po pokoju, nie znajdując niczego niepokojącego poza tymi zjawiskami.
Silny wiatr t






