Anastazja
Luca wcisnął mocno pedał gazu, pędząc krętą drogą. Mocno trzymałam się siedzenia, wiedząc, że wciąż jest zły z powodu tego, co się stało, ale nie chciałam pisnąć słówka. Trochę się bałam, że jeśli powiem coś nie tak, lepiej będzie na razie milczeć.
Podróż samochodem również przebiegała w ciszy.
Gdy tylko zobaczył wolne miejsce, zatrzymał się na poboczu. Bez słowa wysiadł z samochodu i po






