Alena
Przysięgam, nawet nie zauważyłam, żeby Ana drgnęła, kiedy próbowała przetrawić słowa, które wyszły z moich ust. Zamarła w miejscu, wpatrując się we mnie, jakbym właśnie zrzuciła bombę – nie chciałam, żeby to tak zabrzmiało.
Po tym, co się stało z moją poprzednią ciążą, to była trudna wiadomość dla wszystkich. Miałam mieszane uczucia, bo nie rozumiałam, czy powinnam się cieszyć, czy smucić z






