Anastazja.
– Nie wiem, o czym mówisz – odparłam, po czym wstałam i ruszyłam w stronę mojego bagażu, ignorując ją. Wiedziałam, że mnie nakryła, ale nie chciałam przyznać się do prawdy, bo nie wiedziałam, co widziała – czy to wtedy, gdy się całowaliśmy, czy też wtedy, gdy uprawialiśmy seks, i byłam przerażona jej następnymi słowami.
– Ana, nie musisz mnie okłamywać – powiedziała, wzdychając.
– Nie k






