Matteo
– Co? – spytała moja żona, lekko zmieszana.
– Przejdź na tylne siedzenie – odparłem.
Jej brwi nadal były zmarszczone, gdy powoli wspinała się na tylne siedzenie. Patrzyłem, jak pochyla się do przodu, a jej intymne miejsce było w pełni wystawione na mój widok. Kiedy położyła się z powrotem na tylnym siedzeniu, jej nogi były szeroko rozwarte i czekały, aż znowu ją wezmę.
Nie traciłem czasu, w






