I w mgnieniu oka minęły dni i minął już miesiąc od jej przyjęcia do szpitala. Każdy dzień przynosił małe zwycięstwa. Jej kroki były teraz pewniejsze, głos silniejszy, ale serce wciąż ciężkie.
Jednak pomimo jej postępów, ona i Alexander prawie ze sobą nie rozmawiali. Jedyne słowa, jakie zamienili, padły w dniu, w którym się obudziła, a i wtedy rozmowa była krótka, przesiąknięta tym wszystkim, co p






