Wnętrze odrzutowca było wręcz duszne. Siedzieli w milczeniu, każdy pogrążony we własnym wirze emocji.
Emma wpatrywała się w okno, jej dłonie lekko drżały na kolanach. Próbowała skupić się na chmurach formujących się w oddali, ale jej umysł wciąż odtwarzał wyraz twarzy Jadena, gdy odchodził. Chciała krzyczeć, płakać, cofnąć szkody, które Aleksander wyrządził zaledwie kilkoma słowami. Mimo że Aleks






