Przez te sześć długich tygodni była uwięziona w szpitalu, zmagając się z torturą fizycznej rekonwalescencji i, oczywiście, z emocjonalnym chaosem, który wprowadzał Aleksander swoją nieustanną obecnością.
Uratował ją od śmierci, podarował jej część swojej wątroby i zapłacił za każdy pojedynczy zabieg, jaki przeszła. Mimo wdzięczności, czuła się przytłoczona tym wszystkim, co dla niej zrobił. Nie m






