Kiedy tylko go objęła, wszystko inne zniknęło w tle. Cała złość, cały ból, cała tęsknota tych wszystkich lat roztopiły się w jednym uścisku. Trzymała się go kurczowo, jakby był jej liną ratunkową, a łzy wsiąkały w jego koszulę, gdy pozwoliła sobie poczuć wszystko, co w sobie tłumiła.
Bez słowa ich usta złączyły się w desperackim, głębokim pocałunku. Nie był delikatny, nie był słodki. To było zder






