"Jesteś taka piękna," wyszeptał, a w jego głosie słychać było nabożny zachwyt.
Aleksander nie mógł wyrzucić z głowy wspomnienia z wczoraj. Tego, jak Emma wzięła jego penisa do ust.
Sposób, w jaki sprawiała mu rozkosz z taką śmiałością, że zapierało mu dech w piersiach, zostanie na zawsze wyryty w jego pamięci.
Ale dzisiaj nie chodziło o niego, ale o nią. Chciał jej posmakować, zatracić się w niej






