Jej występ był bezbłędny. Wyciągnęła dłoń w geście rozpaczy, jej palce drżały, jakby sięgały po kogoś, kto natychmiast się cofnął. Potem znów zamknęła oczy, pozwalając głowie opaść na bok, jakby odpływała.
Zadowolona z ujęć, usiadła przed laptopem i zaczęła montować. Wideo było dopracowane do perfekcji.
Dodała filtry, aby jej skóra była jeszcze bledsza, a krew ciemniejsza. Poprawiła oświetlenie,






