Ścisnęło Emmę w piersi. "Jakie nagranie? Wyślij mi je natychmiast" – zażądała. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, rozłączyła się, a jej drżące dłonie już gorączkowo szukały źródła tej nowej katastrofy.
Telefon rozbłysnął, gdy kliknęła w link do popularnego tematu. Tam, na ekranie, był film, który uderzył w nią jak fala tsunami.
Annie, ubrana w białą suknię splamioną krwią, leżała słabo na podłod






