Jeremy wziął głęboki oddech, zaciskając pięści po bokach, gdy mierzył wzrokiem swojego najstarszego brata. Jego umysł wciąż próbował ogarnąć scenę, na którą natknął się zaledwie kilka minut temu – scenę, która ostatecznie rozwiała ostatnie wątpliwości co do tego, kim naprawdę był Jake.
– Jak, do cholery, możesz tu stać i udawać, że nic się nie stało, po tym, co odwaliłeś wczoraj wieczorem? – powie






