Aleksander prychnął z niedowierzaniem. - Więc to są teraz przyjaciele Emmy.
- Nie obrażaj mnie za to, że cię kocham, Aleksandrze. Przez lata zawsze chodziło tylko o ciebie. Przyszłam na to przyjęcie z twojego powodu. - W oczach Annie zebrały się łzy.
- Powinnaś znaleźć kogoś na swoim poziomie; poza tym jestem zaręczony z twoją przyjaciółką.
Łzy spływały po policzkach Annie niekontrolowanie, a jej






