Serce Emmy roztrzaskało się na nowo.
Rodzina.
Niewinna rodzina wplątana w ten koszmar, a wszystko przez nią.
To było zbyt wiele.
Zdecydowanie zbyt wiele.
Emma cofnęła się o kilka kroków, zakrywając twarz dłońmi, jakby ściany zaczynały ją osaczać.
Jak mogła sobie kiedykolwiek wybaczyć?
Jak mogła żyć ze świadomością, że jej istnienie kosztowało kogoś życie, a być może i więcej?
Alexander przyciągnął






