Katastrofa spadła jak grom z jasnego nieba, bez ostrzeżenia, nie dając czasu na przygotowanie ani nawet na zaczerpnięcie tchu.
Zgruchotała ich życie na strzępy, uderzając w czuły punkt, o którego istnieniu nawet nie mieli pojęcia.
Oboje przeczuwali, że to tylko kwestia czasu, zanim świat obiegna wieść o tym, co się stało.
Na razie kurczowo trzymali się milczenia, robiąc wszystko, by zdławić narast






