Cmentarz spowijała cisza, przerywana jedynie odgłosem koparek. Na tej samej ziemi, gdzie spoczywała Diana Walker, kopano właśnie kolejny grób.
Aleksander stał nieruchomo, z dłońmi splecionymi mocno przed sobą, obserwując, jak twarda ziemia ustępuje pod łopatami, przygotowując ostateczne miejsce spoczynku dla pani Walker.
Nie był z nią szczególnie blisko, ale darzył ją głębokim szacunkiem. Była sił






